Nowenna przed uroczystością Księdza Bosko

dzień 8 (29 stycznia)

Waldemar Szczepankiewicz, Duszpasterstwo Akademickie DONBOSCO
Poznań

Cóż może być piękniejszego

Święty Jan Bosko powiedział, że człowiek mądry to ten, który umie w swoim życiu dobrze korzystać z daru wolności, jaki ofiarował nam Bóg. Jest to piękny dar, jednak wielu ludziom przynosi wiele trudności, które wynikają z błędnego przekonania, że „wszystko mi wolno”.
Ksiądz Bosko, przebywając z chłopcami zawsze uczył ich tego, aby potrafili w każdej chwili swojego życia doceniać dary, które od Boga otrzymują. Nie zatrzymywał się na teorii, ale starał się udowodnić, że cały świat, każdy dzień i chwila naszego życia pochodzą od Stwórcy i nasz rozum jest w stanie pojąć, że nikt z ludzi nie byłby w stanie uczynić czegoś równie pięknego, co Bóg.
Bo cóż może być piękniejszego od przyjaźni, która zrodziła się z miłości do księdza Bosko i trwa przez całe życie?
Cóż może być piękniejszego od wspólnych chwil w Oratorium, gdzie spotykają się młodzi, aby razem dążyć do nieba?
Cóż może być piękniejszego od widoku gór, wspaniałego morza, czy różnych miejsc na ziemi, gdzie możemy być razem?
Cóż może być piękniejszego od wspaniałego zapachu świeżego chleba, który możemy wspólnie zjeść i cieszyć się swoją obecnością?
Cóż może być piękniejszego… Od tego, że wszyscy jesteśmy Księdza Bosko?!
Bóg nikogo z nas nie pozostawia samego. Dając nam świętego Jana Bosko pokazał, że każdy z nas jest dla Niego niesamowicie ważny i wspaniały.
Korzystajmy więc z tych wspaniałych darów Bożej miłości i nie dajmy się prosić… Po prostu bądźmy wszyscy razem! I razem, z księdzem Bosko pędźmy do nieba!

alt

Pytanie konkursowe:

W roku 1849 ksiądz Bosko wydał dla rzemieślników i mieszkańców wsi książeczkę zatytułowaną „Uproszczony system metryczny”. Swoje wyjaśnienia uzupełniał elementarnym wykładem czterech podstawowych działań arytmetycznych i kilku sprawami dotyczącymi zastosowania systemu. Jaki był bezpośredni powód napisania tej książki?


dzień 7 (28 stycznia)

Ksiądz Bosko, Regulamin dla Oratorium (1877), fragment

część druga, rozdział VIII: o kazaniach i pouczeniach

  1. Tematyka kazań i pouczeń moralnych powinna być dobrze dobrana i odpowiednia dla młodzieży; na ile to możliwe przeplatana przykładami i opowiadaniami moralnymi.
  2. (…) Należy unikać takich opowiadań, które mogłyby ośmieszyć prawdy wiary. Przykłady są bardzo lubiane, lecz trzeba dbać o to, aby dotyczyły rzeczy znanych, były łatwe do zrozumienia przez słuchaczy; niech będą dobrze przemyślane i mają jasne i praktyczne zastosowanie w odniesieniu do odbiorców.
  3. (…) Kazania mówi się w języku włoskim, stylem możliwie najprostszym i ludowym, a tam, gdzie ludzie używają lokalnego dialektu – należy go wykorzystać. Nieważne, że są tacy młodzieńcy i inni słuchacze, którzy rozumieją elegancki język włoski – kto rozumie elegancki wywód, tym bardziej zrozumie styl ludowy, a nawet piemoncki.
  4. Kazania nie powinny nigdy trwać dłużej niż pół godziny, ponieważ św. Franciszek Salezy powiada, że lepiej jest, kiedy kaznodzieja pozostawi pragnienie wysłuchania go następnym razem niż gdyby miał nudzić. Młodzież szczególnie potrzebuje, a nawet pragnie słuchać, ale trzeba się bardzo starać, aby nigdy jej nie przytłaczać ani nie zanudzać.

alt

Pytanie konkursowe:

W życiorysie księdza Bosko pojawia się pewien nieco tajemniczy wątek dotyczący „bilokacji”. Wiemy z pewnością, że w nocy 5/6 lutego 1886 roku ksiądz Bosko przebywał w swoim domu w Turynie na Valdocco. Mamy jednak świadectwa osób, które „widziały” go tej właśnie nocy w innym miejscu i rozmawiały z nim. Proszę podać nazwę miasta, w którym był widziany ksiądz Bosko?

Odpowiedź: Sarria (Barcelona)


dzień 6 (27 stycznia)

Anna Gadecka, wychowawczyni w salezjańskim oratorium
Poznań

W ORATORIUM WSZYSCY JESTEŚMY KSIĘDZA BOSKO

Na jednym z ostatnich spotkań formacyjnych młodzież z MEGAFONU oglądała fragmenty filmu o księdzu Bosko. Jest tam jedna scena, w której ksiądz Bosko w rozmowie z Michałem Rua czyni prosty gest – wyciąga rękę, dzieli ją na pół i mówi: „Odtąd będziemy dzielić się wszystkim po połowie”.
Myślę sobie, że ORATORIUM jest właśnie takim miejscem, w którym uczymy się tworzenia relacji rodzinnych, tworzenia przyjaźni i więzi w duchu obdarowywania i ubogacania siebie nawzajem. Każda Boska Sobota, półkolonie, każde spotkanie w Oratorium, każda próba scholi, każda formacja młodzieży, każde spotkanie i każda wymiana zdań to szansa na dzielenie się swoimi talentami; to szansa na rozwijanie swoich pasji i kształtowanie charakteru; to szansa na zmianę samego siebie. Tutaj każdy jest obdarowany, jeśli tylko zechce z uśmiechem ten dar przyjąć.
Ksiądz Bosko widział dzieło salezjańskie nie tylko jako dzieło Salezjanów, ale szerokiej grupy ludzi. Jedno jest pewne – tutaj znajdzie się miejsce dla każdego, kto w swoim sercu poczuje, że JEST KSIĘDZA BOSKO.
Niech ten czas przygotowań od wielkiego świętowania 31 stycznia będzie czasem radości i dumy z tego, że możemy być w tym miejscu, spotykać i doświadczać siebie na salezjańskich WINOGRADACH!

alt

Pytanie konkursowe:

W jakim turyńskim kościele ksiądz Bosko spotkał chłopca-sierotę Bartłomieja Garelli w 1841 r. nadając temu wydarzeniu symboliczne znaczenie początku Oratorium?

Odpowiedź: św. Franciszka z Asyżu


dzień 5 (26 stycznia) – wspomnienie Tytusa i Tymoteusza

Olga, animatorka w salezjańskim oratorium
Poznań

Nowa Ewangelizacja
Święci Tytus i Tymoteusz byli bliskimi uczniami Św. Pawła, jego zaufanymi pomocnikami głoszącymi Ewangelię. Święty Tymoteusz jest wspominany jako “brat” i “najdroższy syn” przez Apostoła, natomiast Tytus jest nazywany przez niego “dzieckiem prawdziwym we wspólnej wierze”.
Pracowali osobno, obaj będąc przedstawicielami Św. Pawła, posłanymi przez niego i działającymi zgodnie z jego sugestiami. Benedykt XVI głosił: “przyjmijmy polecenie Apostoła Pawła, przeznaczone dla Tytusa w skierowanym do niego liście: «chcę, abyś z całą stanowczością o tym mówił, że ci, którzy wierzą w Boga, mają się starać usilnie o pełnienie dobrych czynów» (Tt 3, 8). Przez nasze konkretne zaangażowanie powinniśmy i możemy odkryć prawdę tych słów” .
Bo każdy może być Tytusem lub Tymoteuszem, niekoniecznie w męczeńskiej śmierci, ale w codziennym świadectwie i dzieleniu się radością płynącą z Dobrej Nowiny. Wypełnianie obowiązków z uśmiechem i miłością do drugiego człowieka, może czasami zdziałać cuda. Tak jak szerzenie chrześcijaństwa indywidualnie, dzięki prywatnym relacjom na każdym kroku życia. W ten sposób stajemy się Apostołami, przekazując miłosierdzie Chrystusa oraz radość zmartwychwstania naszymi gestami i blaskiem w oczach, dobrym słowem i pomocną ręką. Dążymy do świętości pomagając wstać osobie zmęczonej i przytulając wystraszoną.
Bo nie jesteśmy w stanie zmienić całego świata, ale nasze działania mogą odmienić czyjś świat.

Źródła:
Benedykt XVI, Tymoteusz i Tytus – najbliżsi współpracownicy Pawła
Audiencja generalna, 13 grudnia 2006 r.

alt

Pytanie konkursowe:

Od początku lat pięćdziesiątych XIX wieku ksiądz Bosko promował powstawanie różnych towarzystw młodzieżowych w Oratorium na Valdocco. Proszę wymienić nazwy przynajmniej dwóch towarzystw młodzieżowych powstałych i działających w Oratorium na Valdocco.

Odpowiedź: Np. Towarzystwo św. Alojzego, Towarzystwo Niepokalanej, Konferencja św. Wincentego a Paolo…


dzień 4 (25 stycznia) – święto nawrócenia św. Pawła

Urszula Sikora, Salezjański Wolontariat Misyjny „Młodzi Światu”
Poznań

Głosić po krańce świata

W Dziejach Apostolskich opisane jest między innymi nawrócenie św. Pawła. W drodze do Damaszku Szaweł usłyszał Pana Jezusa. Nawrócił się i przyjął nowe imię, by rozpocząć nowe życie. Paweł wędrował po krajach różnych kontynentów mimo trudności, prześladowań i zniechęcenia. Dopuszczał te niebezpieczeństwa ze względu na gotowość do współudziału w Krzyżu Chrystusa i główny cel tych dalekich podróży – głoszenie Ewangelii.
Misjonarze i wolontariusze misyjni symbolicznie przyjmują krzyż przed wyjazdem, bo chcą iść tą samą drogą co Paweł – misyjną. Wbrew wszelkim cierpieniom wyobrażanym przez najbliższą rodzinę – śmierć w paszczy lwa czy uduszenie przez węża boa – wolontariusze napotykają mniejsze trudności: barierę kulturową, zmęczenie, zniechęcenie czy nieświeże jedzenie. Mimo że są one mniejszej wagi – na misji wydają się nie do przezwyciężenia. Jednak misjonarze i wolontariusze misyjni mają podobny cel swoich podróży co Paweł – głoszenie Ewangelii w dalekiej części Kościoła. Jezus naucza przez świadectwo życia wyjeżdżającego wolontariusza, przyciągając do Siebie ludzi, których on spotyka.
Św. Paweł do Tymoteusza: „Trudzimy się i walczymy właśnie dlatego, że całą nadzieję złożyliśmy w Bogu żywym, który jest zbawicielem wszystkich ludzi, a przede wszystkich tych, co w Niego wierzą”.

Pytanie konkursowe:

Ksiądz Bosko zawsze lubił podróżować. W swoją ostatnią podróż zagraniczną wybrał się niespełna dwa lata przed swoją śmiercią, będąc już mocno podupadłym na zdrowiu (wiosna 1886 r.). Oczywiście nie pojechał w celach rekreacyjnych, ale z prośbą o wsparcie powstających kolejnych dzieł salezjańskich. Do jakiego kraju pojechał Ksiądz Bosko w czasie ostatniej podróżny zagranicznej?

Odpowiedź: Hiszpania


dzień 3 (24 stycznia) – wspomnienie św. Franciszka Salezego

ks. Mariusz Jawny, salezjanin, delegat ds. komunikacji społecznej
Poznań

Okno na świat. Czy również na Boga?

Zbliżamy się do uroczystości św. Jana Bosko w czasach, gdy Facebook przypomina nam o ważnych wydarzeniach, a Instagram podrzuca zdjęcia z życia znajomych osób. Ekran komputera / smartfonu jest oknem na świat, które otwieramy dość często. Czy gdyby Ksiądz Bosko żył dzisiaj – byłby na fb, yt, insta i snapie? Pewnie tak, ale jednocześnie chciałby przez te narzędzia dawać swoje serce – przekazywać Chrystusa. Chciałby chronić dobro złożone w nas przez Boga. Patron duchowy św. Jana Bosko – św. Franciszek Salezy – jest patronem mediów. Chce on dziś nam pokazywać, poprzez głos naszego sumienia, jak korzystać z osiągnięć technologii. Cel – by kolejny snap czy sms przybliżały nas do Boga i ludzi, zamiast oddalać. Idźmy w ślady ks. Bosko!

alt

Pytanie konkursowe:

Kończąc naukę szkolną w roku 1934 Janek Bosko podjął decyzję o własnej drodze powołania, z której jednak po kilku miesiącach się wycofał. Co zamierzył 19-letni Janek w sprawie życiowego powołania, ale tego ostatecznie nie podjął?

Odpowiedź: złożył podanie o przyjęcie do franciszkanów, ale ostatecznie zdecydował się wstąpić do seminarium diecezjalnego.


dzień 2 (23 stycznia)

Jadwiga Włodarczak, Inspektorialna Rada Młodych
Poznań

Dwie Kolumny
W jednym ze swych snów ksiądz Bosko zobaczył rozległą powierzchnię wód, po której płynął olbrzymi, majestatyczny okręt eskortowany przez mniejsze stateczki. Wokół pływało również wiele okrętów nieprzyjacielskich, atakujących go na różne sposoby. Wzburzone morze, wiatr i burze także utrudniały płynięcie wielkiemu okrętowi. Pośrodku wód, nad falami, wznosiły się dwie solidne kolumny – na jednej znajdował się posąg Niepokalanej Dziewicy, z podpisem “Wspomożenie wiernych”, na drugiej zaś Hostia, z podpisem “Zbawienie wierzących”. Wprowadzenie wielkiego okrętu pomiędzy te dwie kolumny oraz przytwierdzenie go do nich, uchroniło okręt przed atakami i wprowadziło spokój na morzu.
Ksiądz Rua spytany o znaczenie tego snu odpowiedział: “Wydaje mi się, że statek papieża to Kościół, okręty to ludzie, a morze – świat. Ci, którzy bronią wielkiego okrętu, są dobrzy, kochają Kościół; pozostali to jego wrogowie, którzy walczą z nim na wszystkie sposoby. Dwie zbawcze kolumny to moim zdaniem całkowite oddanie się Najświętszej Maryi Pannie i Przenajświętszemu Sakramentowi Eucharystii. “Ksiądz Bosko dodał jedynie, iż sen ten zapowiada ciężkie czasy dla Kościoła, a jedynymi sposobami na uratowanie się z zamętu jest oddanie się Przenajświętszej Pannie i częste przystępowanie do Komunii świętej”.
Wizja księdza Bosko jest wciąż aktualna. Wiele statków jest bliskich zatonięcia lub rozbicia przez inne okręty. Ksiądz Generał w tegorocznej Wiązance zachęca Rodzinę Salezjańską do usłyszenia głosu tych, którzy potrzebują pomocy i towarzyszenia sobie nawzajem w dążeniu do spotkania z Jezusem. Jeśli nabierzemy sił w Eucharystii i będziemy trzymać się blisko Maryi Wspomożycielki, możemy wspólnie troszczyć się o Kościół – naprawiać pęknięcia w mniejszych okrętach i eskortować ten wielki w podróży przez morze.

alt

Pytanie konkursowe:

Ksiądz Bosko dużo pisał i wydawał listów, książek i czasopism. Pierwsze z nich powstały już na początku jego działalności duszpasterskiej pośród młodzieży w Turynie. Jedna z pierwszych prób z lat 1848-1849 w postaci gazety L’Amico della gioventu okazała się po kilku miesiącach porażką, która pozostawiła u niego lekkie poczucie zawodu. Jaki tytuł miała książka napisana przez Księdza Bosko dla młodzieży, która okazała się być najpopularniejszą, mając najwięcej wznowień?

Odpowiedź: Młodzieniec zaopatrzony (wł. tytuł Il giovane provveduto), wydana po raz pierwszy w 1847 roku


dzień 1 (22 stycznia, wspomnienie bł. Laury Vicuna)

s. Marta Napora, salezjanka
Ostrów Wielkopolski

O-RANY! Czyli moc w słabości…
Bł. Laura Vicuna – owoc wychowania salezjańskiego
Laura od dzieciństwa nie miała łatwego życia, bo wychowywała się bez ojca. Jej matka mieszkała z partnerem, który był bogaty, lecz wulgarny, nadużywał alkoholu i bił młodą dziewczynę. Mimo to, Bóg działał w tej trudnej sytuacji i postawił na jej drodze Siostry Salezjanki, które przyjęły ją do swojej szkoły. Tam znalazła pomocną dłoń i ciepło domu, za którym tęskniła… Podczas lekcji religii, z troski o zbawienie dusz, siostra mówiła o bólu i konsekwencjach grzechu, gdy ludzie dorośli żyją razem bez ślubu – Laura tak się przejęła, że zemdlała… Od tej pory nastolatka postanowiła ratować rodzinę i ofiarowała swoje życie w intencji nawrócenia mamy. Wychowana w duchu św. Jana Bosko i św. Mariii Mazzarello wiedziała, że zbawienie wymaga poświęcenia… Laura bardzo chciała zostać Siostrą Salezjanką, ale nie zdążyła, gdyż Bóg przyjął jej ofiarę i zmarła w wieku 13 lat. Zdążyła jeszcze zobaczyć początek nawrócenia mamy i szczęśliwa odeszła w ramiona Dobrego Taty w niebie. Gdyby nie tak trudna sytuacja w domu rodzinnym, być może piękno jej duszy nie zostałoby ujawnione i dzisiaj nikt by o niej nie słyszał. Laura jest salezjańskim przykładem na to, że NASZE RANY ODDANE JEZUSOWI LECZĄ.

alt

PS Jan Paweł II podczas beatyfikacji nazwał Laurę „kwiatem” – to bardzo pasuje do słów św. Jan Bosko „Bądź kwiatkiem dla Pana” :-)
zobacz homilię papieża na Colle Don Bosco

Pytanie konkursowe:

Młody Janek Bosko miał podczas szkolnych lat w Chieri kolegę narodowości żydowskiej. Jak miał na imię ten chłopiec?

Odpowiedź! Jakub, zwany również Jonaszem.

Jeśli możesz, poświęć jeszcze chwilę na modlitwę – oto tekst nowenny